WYJAZD INTEGRACYJNY
W dniach 8-10 sierpnia 2008 r. z inicjatywy Roberta WOŹNIAKA - Dyrektora Regionu Zachód odbyła się trzydniowa wycieczka szkoleniowo-integracyjna do Kotliny Kłodzkiej. Początkowo wyjazd miał być przede wszystkim podsumowaniem półrocza, natomiast zatrudnienie dwóch kolejnych handlowców spowodowało potrzebę lepszego poznania i integracji pracowników.
Z Suchego Lasu - siedziby Oddziału wyruszyliśmy w piątek o godzinie 5:00, aby spotkać się w Lesznie z pozostałymi członkami wyprawy i na kilka minut przed 8 pojawić się gościnnie w Oddziale Wrocław. Po krótkim spotkaniu, zapoznaniu z Oddziałem oraz jego pracownikami ruszyliśmy w dalszą drogę.
Zanim dotarliśmy do celu - Lądka Zdrój, gdzie w godnym polecenia pensjonacie JAMKA spędzić mięliśmy dwa noclegi, podziwialiśmy przepiękne górskie widoki, zamki i ruiny zamków, których w tamtym rejonie jest bez liku. Przejechaliśmy także historycznym już rajdowym odcinkiem specjalnym Orłowiec-Złoty Stok, gdzie podczas rajdu w wyniku wypadku zginął doskonały kierowca rajdowy - wielokrotny mistrz Polski - Marian BUBLEWICZ.
Po dotarciu i zakwaterowaniu na miejscu udaliśmy się na wspólny obiad oraz spacer po Lądku Zdroju, wieczorem natomiast, przy nieco kapryśnej pogodzie odbyło się wspólne grillowanie, podczas którego mogliśmy na spokojnie porozmawiać o sprawach na które podczas tygodnia nie zawsze znajdujemy czas.
Drugiego dnia, po obfitym śniadaniu udaliśmy się na czeską stronę, gdzie mieliśmy kilkukrotną szansę na to, aby nasza adrenalina sięgnęła zenitu - najpierw była jazda na torze CARTINGOWYM, a następnie wizyta w wesołym miasteczku. Nie mogliśmy także odmówić sobie takiej atrakcji, jaką jest typowo czeski obiad - knedliki, dla kierowców niestety bez piwa. Na ochłodzenie emocji po przekroczeniu granicy udaliśmy się do AquaParku w Kudowie Zdrój, a wieczorem na tańce do miejscowej "Sielanki"...
Po niedzielnym śniadaniu i załatwieniu spraw związanych z wykwaterowaniem udaliśmy się na zwiedzanie kopalni złota w Złotym Stoku oraz do położonego niedaleko parku linowego. Tym razem łaskawa pogoda pozwoliła nam na zatrzymanie się przy pomniku poświęconym, wspomnianemu już Marianowi BUBLEWICZOWI. Po obiedzie, z kilkoma przystankami na odpoczynek i rozprostowanie kości kierowaliśmy się w stronę domu, aby o 23 rozstać się w Suchym Lesie.
Po weekendzie pozostanie wiele wspomnień, zdjęć, ale co najważniejsze zacieśnione znajomości, które na pewno zaowocują w przyszłości lepszą współpracą, i doskonałą atmosferą, która jak zawsze panuje z Oddziale Poznań
Katarzyna WALICH
Oddział Poznań